Rdestowiec w sztuce. Koichi Watanabe

,

W kolejnym odcinku cyklu „Rdestowiec w sztuce” przedstawiamy prace Koichiego Watanabe – japońskiego fotografa, który od 20 lat jeździ po całym świecie, by… fotografować i filmować rdestowca. W ojczyźnie artysty rdestowiec japoński to roślina rodzima, która nosi piękną nazwę itadori (a spokrewniony z nim, również pochodzący z Azji i inwazyjny w Europie rdestowiec sachaliński jest określany równie pięknym mianem O-itadori).

Gdy Watanabe dowiedział się, jak wielkie zagrożenie rdestowiec stanowi poza Azją, w Europie i Ameryce – gdzie został sprowadzony przez Europejczyków jako roślina ozdobna, ale wymknął się spod ich kontroli – wyruszył w podróż w ślad za nim i rozpoczął wieloletni projekt badawczo-artystyczny Moving Plants (dwuznaczny tytuł oznaczający zarówno rośliny ‘przemieszczające się’, jak i ‘poruszające [kogoś]’). Artysta zbadał historię migracji rdestowca i odwiedził m.in. Wielką Brytanię, Polskę, Holandię i Stany Zjednoczone. Efekty swojej imponującej pracy przedstawił m.in. w wydanym w 2015 roku albumie Moving Plants:

Mottem rozdziału o Polsce jest zacytowany w języku japońskim i angielskim fragment wiersza Wisławy Szymborskiej pt. Milczenie roślin („Rozmowa z wami konieczna jest i niemożliwa”, cały utwór poniżej).

Koichi Watanabe opublikował w tym albumie m.in. zestawienie dwóch wykonanych w 2006 i 2011 roku zdjęć tego samego ogromnego stanowiska rdestowca w Katowicach (powyżej) – na których widać, jak zmienia się krajobraz miejsko-przemysłowy, a itadori niezmiennie trwa – czy fotografię rdestowca wokół opuszczonego domu w stanie Nowy Jork w USA:

Więcej zdjęć rdestowca wykonanych w ramach projektu Moving Plants na stronie autora:

https://watanabekoichi.myportfolio.com/moving-plants-1

https://watanabekoichi.myportfolio.com/moving-plants-in-the-thick-of-itadori

Na stronie watanabekoichi.myportfolio.com można obejrzeć też film ukazujący rdestowca japońskiego w różnych krajach (w tym w Polsce):

Koichi Watanabe prezentuje swoją pracę również na wystawach na całym świecie. Poniżej można zobaczyć, jak wyglądała jego wystawa w japońskiej Shiseido Gallery w 2018 roku:

Zdjęcie na samej górze tego tekstu to kadr z tego filmu.

Na YouTubie można zapoznać się też z wykładem Watanabe o Moving Plants:

Być może w przyszłości Koichi Watanabe odwiedzi Polskę po raz kolejny – nie tylko po to, by fotografować rdestowca, ale też: by zaprezentować piękno itadori na wystawie także w naszym kraju i zachęcić do refleksji również nas.

Cały cytowany przez artystę wiersz Wisławy Szymborskiej (z tomu Chwila):

Milczenie roślin

Jed­no­stron­na zna­jo­mość mię­dzy mną a wami
roz­wi­ja się nie naj­go­rzej.

Wiem co li­stek, co pła­tek, kłos, szysz­ka, ło­dy­ga,
i co się z wami dzie­je w kwiet­niu, a co w grud­niu.

Cho­ciaż moja cie­ka­wość jest bez wza­jem­no­ści,
nad nie­któ­ry­mi schy­lam się spe­cjal­nie,
a ku nie­któ­rym z was za­dzie­ram gło­wę.

Ma­cie u mnie imio­na:
klon, ło­pian, przy­laszcz­ka,
wrzos, ja­ło­wiec, je­mio­ła, nie­za­po­mi­naj­ka,
a ja u was żad­ne­go.

Po­dróż na­sza jest wspól­na.
W cza­sie wspól­nych po­dró­ży roz­ma­wia się prze­cież,
wy­mie­nia się uwa­gi choć­by o po­go­dzie
albo o sta­cjach mi­ja­nych w roz­pę­dzie.

Nie bra­kło­by te­ma­tów, bo łą­czy nas wie­le.
Ta sama gwiaz­da trzy­ma nas w za­się­gu.
Rzu­ca­my cie­nie na tych sa­mych pra­wach.
Pró­bu­je­my coś wie­dzieć, każ­de na swój spo­sób,
a to, cze­go nie wie­my, to też po­do­bień­stwo.
Ob­ja­śnię, jak po­tra­fię, tyl­ko za­py­taj­cie:
co to ta­kie­go oglą­dać ocza­mi,
po co ser­ce mi bije
i cze­mu moje cia­ło nie za­ko­rze­nio­ne.

Ale jak od­po­wie­dzieć na nie­sta­wia­ne py­ta­nia,
je­śli w do­dat­ku jest się kimś
tak bar­dzo dla was ni­kim.

Po­ro­śla, za­gaj­ni­ki, łąki i szu­wa­ry –
wszyst­ko, co do was mó­wię, to mo­no­log,
i nie wy go słu­cha­cie.

Roz­mo­wa z wami ko­niecz­na jest i nie­moż­li­wa.
Pil­na w ży­ciu po­spiesz­nym
i odło­żo­na na ni­g­dy.

Więcej z kategorii „Sztuka”:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *